▲ Zwiń komunikat

Wpłać dowolną kwotę na rozwój LinuxPortal.pl

Jeśli LinuxPortal.pl jest dla Ciebie ważnym miejscem w Internecie to prosimy Cię o wpłatę dowolnej kwoty na rozwój portalu.
Nawet 1 zł.
Bardzo dziękujemy!

Wybierz metodę wpłaty

« wróć do listy
Następny Wpis NA LIŚCIE (W DÓŁ)
Kubuntu 14.04 LTS - wydane KDEFamily.pl
32 osoby twierdzą: warto przeczytać
Następny Wpis NA LIŚCIE (W GÓRĘ)
Majowe wydanie "Linux Magazine" z Knoppiksem 7.3 CeBIT Linux Magazine i Android User
22 osoby twierdzą: warto przeczytać
Blog: KDEFamily.pl : KDEFamily.pl
Wpis:

Linux for Woman Beings

Dodano: sobota, 19 kwiecień 2014r.

To smutne, że artykuł o roli kobiet w IT musi pisać facet, niestety nie jest tak różowo jak niektórym się wydaje i płeć piękna, chociaż jest obecna w społeczności informatycznej, to raczej woli się nie wychylać za bardzo, a już tym bardziej zaznaczać, że jest ona płcią piękną jednak. I nie chodzi tu o jakieś uprawnienie, tu chodzi o groźbę wykluczenia ze społeczności i otrzymanie etykietki freaka.

Typowy zespół IT
Typowy zespół IT. Źródło: Internet

Powyższym akapitem w ogóle nie przesadzam, a tym bardziej nie wyolbrzymiam całej sytuacji. Próba wyobrażenia sobie związku "zwykłego mężczyzny" z informatyczką, przez postronnych obserwatorów, kończy się jakimś komediowym scenariuszem. I nic w tym dziwnego, dziewczyny informatyczki i techniczny obrosły już w takie stereotypowe ciuszki, że nie prędko dadzą radę je zmienić. Takimi stereotypami są one karmione już od szkoły, gdzie każde zainteresowanie techniką, kończy się przybiciem etykietki Samochodziary, a w najlepszym razie Chłopczycy.

Teraz dochodzi kolejny powód, dla którego kobiety powinny czuć się zagrożone. "Te kobiety po studiach, czysto dla zysku zajmują miejsca pracy facetom" pisze na swoim blogu (http://www.dobreprogramy.pl/svenaage/Kobiety-w-informatyce,53668.html), na Dobrych Programach @svenaage. Można by mu wybaczyć, młody jest i nie zauważa prostej logiki całej sytuacji, że faceci też "czysto dla zysku zajmują miejsca pracy facetom". W każdym razie można zignorować młodzieńcze wywody @svenaage, nie można jednak już przejść obojętnie obok artykułu, który był inspiracją do napisania tych słów.

Adam Golański w swoim artykule (http://www.dobreprogramy.pl/Fundacja-GNOME-bez-pie/.../53638.html) już jednak usprawiedliwiony nie powinien być. Pisze on m.in.: "Jeśli wpłaciliście kiedykolwiek jakieś pieniądze na Fundację GNOME, to teraz na pytanie, czy faktycznie jej rolą powinno być opłacanie staży cis- i transkobiet, oraz genderqueer (cokolwiek by to nie miało znaczyć), musicie odpowiedzieć sobie sami.". Oczywiście zrzuciłbym to na karby nierzetelności dziennikarskiej autora, tudzież po prostu gonienia za sensacją, jednak wymiana komentarzy uwydatnia jednak ksenofobię pana redaktora, a nawet homofobię. Pomimo tego, że jakby autor rzetelnie przeanalizował źródła, to by wiedział, że w żadnym wypadku nie można łączyć tego tematu z LGBT.

Zacznijmy jednak od gender i co to w ogóle ma wspólnego z informatyką kobiet. Gender (właściwie gender mainstreaming) jest oficjalną polityką Unii Europejskiej w sprawie wyrównywania szans kobiet i mężczyzn w życiu społecznym. Wbrew temu co próbują nam wmówić różne kręgi (np. kościelne) nie ma to nic wspólnego z gejami i lesbijkami (oprócz tego, że to nadal mężczyźni i kobiety, i z tego tytułu przysługują im właściwe prawa). Doskonałym przykładem wkładu gender są np. urlopy tacierzyńskie, które nie powstały wbrew pozorom po to aby uprzywilejować w jakiś sposób mężczyzn, przynajmniej nie bezpośrednio. Urlopy tacierzyńskie mają za zadanie ochronić kobiety w miejscu pracy, poprzez likwidację zagrożenia nie przyjęcia ich na stanowisko, z powodu domniemanego zwolnienia na tożsamy urlop. W ten sposób szanse kobiet i mężczyzn w kwestii zdobycia tego samego stanowiska zostają wyrównane.

Powyższe wprowadzenie będzie mi potrzebne później do wyjaśnienia pewnych rzeczy w statusie organizacji Outreach Program for Women (OPW), która jest jednym z bohaterów artykułu red. Golańskiego. Na razie warto jednak zauważyć, że nadal nie ma mowy o gejach i lesbijkach. Nie ma też o nich mowy w statucie OPW, za to dowiadujemy się z niego, że celem organizacji jest: " zwiększenie zaangażowania kobiet (cis i trans) oraz genderqueer (sic!) w wolne i otwarte oprogramowanie.". Powtórzyłem tu za redaktorem Golańskim, bo widać nie rozumie on własnych słów, a wręcz nie chce ich zrozumieć ("cokolwiek by to nie miało znaczyć"). Wytłumaczmy więc redaktorowi o czym pisze.

Cisgender - oznacza osoby o tzw. normalnej tożsamości płciowej, transgender to osoby o innej tożsamości płciowej niż otrzymali przy urodzeniu i wreszcie genderqueer to osoby o nieustalonej tożsamości płciowej, albo raczej przyjmującej obie te tożsamości jednocześnie. Brzmi dziwnie, ale chodzi tu cały czas o płeć kulturową, a nie płeć seksualną.

Brienne z Tarthu
Brienne z Tarthu. Źródło: Internet

Typową osobą, która wygląda jak genderqueer jest właśnie Brienne. Brienne broni się przed nazywaniem ją "lady". Jednocześnie kocha mężczyzn, co świadczy o tym, że daleko jej do homoseksualizmu. W codziennym życiu zresztą często spotykamy zniewieściałych mężczyzn, czy męskie kobiety, choć daleko im do tego aby być trans.

Dewiza OPW to wyraz sprawiedliwego traktowania wszystkich kobiet. Założyciele projektu zachęcają więc do udziału wszystkie kobiety, nawet jeśli w jakiejś części nie czują się one "typowymi kobietami" i tyle. O homoseksualizmie nie ma tu mowy, albo raczej nikogo on nie obchodzi w tej kwestii.

No dobrze ale podobno to i tak wina OPW, bo Fundacja GNOME straciła sporo kasy na niewartościowy projekt! Bzdura! OPW jest programem mentorskim, co oznacza, że jedne kobiety angażują się w pomoc innym kobietom, nad ukończeniem wyznaczonego projektu. Nie miej nie więcej oznacza to tyle, że obie grupy dostają jakąś kasę za ukończony projekt. Do tej pory działało to dobrze, jednak obecny budżet, który zbudowany był w oparciu o poprzednie lata okazał się zbyt optymistyczny w tym roku. Problemem jest wkład sponsorski, który o ile jest dość znaczny to nie zawsze systematyczny. Ot i cała filozofia.

Po prostu kobieta
Po prostu kobieta. Źródło: Shutterstock.com

Biorąc pod uwagę zaciętość ataków jakie pojawiły się na Dobrych Programach, po tych artykułach (mam tu na myśli głównie komentarze), jeszcze bardziej zaczynam wierzyć, że taki program jak OPW ma sens. Ten "nic nie wnoszący projekt" jest odpowiedzialny za ponad 2,7% zmienionych linii w kodzie jądra 3.12 (źródło: https://www.linux.com/news/featured-blogs/200-libb/.../el-interns). To ponad dwa razy więcej niż otrzymaliśmy od IBM, Samsunga, czy SUSE. Do wcześniejszej wersji jądra udział był równie silny, a jedna ze stypendystek Xenia Ragiadakou, widniała na liście 10 najbardziej aktywnych deweloperów z ponad 100 commitami do jądra. W sumie OPW przyciągnęło do tej pory ponad 130 kobiet pracujących dla różnych projektów Open Source i jest laureatem tegorocznej nagrody dla Projektów Świadczeń Socjalnych, które szczególnie przyczyniły się dla Wonego Oprogramowania.. Czy więc 450 dolarów na miesiąc to dużo dla osób, które włożyły w ten projekt ponad 1/3 wkładu jakim może się pochwalić np. Red Hat? Nie sądzę. Śmiem jednak zasugerować, że najbardziej tych pieniędzy żałują im te osoby, które nigdy nie wpłaciły nic na żadną fundację wspierającą projekty Open Source.

Niestety ale świat IT to świat mężczyzn. W dodatku świat pełen kompleksów, które trzeba w jakiś sposób leczyć. Szkoda tylko, że lekarstwem na to dla niektórych jest atak na słabszych. Żołnierz to męski zawód. Strażak, policjant, może ochroniarz, ale, na litość boską, dlaczego miałby nim być informatyk. Już widzę tę falę testosteronu atakującą monitory, na których stoi tapeta z ideałem kobiety. Zastanawiam się też trochę, czy ten atak na kobiety, w powyższym kontekście, nie zakrawa na obłudę. Najpierw atak najróżniejszymi epitetami związanymi z LGBT, a potem kreowanie wizji światka informatycznego bez kobiet. Pewnie niektórzy wolą po prostu przebywać w męskim towarzystwie... i z mojej strony to tyle podsumowania.

Udostępnij informacje o Wpisie w sieciach społecznościowych:
Polub LinuxPortal.pl:

Komentarze: 14

logo:
Aby dodać komentarz: zaloguj się ikona LinuxPortal.pl ikona Facebook.com ikona Google+ ikona Persona.org
logo: quest88
3 lat temu
Dobry wpis. Zrobisz kopipastę na blog DP?
Odpowiedz #176545
logo: gowain
3 lat temu
Oj tak przydała by się kopia na DP, choć eimi i tak obracałby kota ogonem i robił jakieś bzdurne, filozoficzne wywody, żeby tylko nie przyznać się do błędu...
Odpowiedz #176546
logo: GregKoval
3 lat temu
@quest88, @gowain
W podobnym tonie napisałem już na DP, tylko wpis nie poszedł na Główną. Tam też @eimi unikał odpowiedzi na uzasadnienie swoich tez.
Odpowiedz #176568
logo: quest88
3 lat temu
Czytałem tamten wpis. Ton tonem, ale ten jest znacznie lepszy i powinien moim zdaniem być szerzej rozpropagowany. Poza tym nigdy nie piszesz dla jednej osoby, a dla wielu (a także wielu czytelników dobrychprorgamów powinno przeczytać taki wpis, aby sprostować swoje mylne poglądy).
Odpowiedz #176570
logo: Paweł Kuźniar
3 lat temu
O każdym wpisie można napisać, że: "... wielu czytelników dobrychprorgamów powinno przeczytać taki wpis, aby sprostować swoje mylne poglądy." ale to nie oznacza, że każdy wpis trzeba tam publikować. :-)
Odpowiedz #176574
logo: GregKoval
3 lat temu
Przyznam się szczerze, że artykuł ten powstał już po zapoznaniu się z całością reakcji na artykuł eimi'ego, wpis na DP był pisany na początku całej "afery", więc jest polemiką tylko z artykułem, a nie komentarzami.

Nie miej jednak miejsce umieszczenia tego artykułu właśnie tutaj ma dla mnie znaczenie. Po prostu jestem za stary i za mądry, aby wdawać się w akcję "chciałbym zmienić twoje zdanie", zwłaszcza na łamach DP. Miałem prywatną rozmowę z osobą, która miała podobne zdanie co eimi i w reakcji na ten tekst powiedziała tylko: "Masz rację, ale ja zdania o gejach nie zmienię", co jest dla mnie wskazówką, że w ogóle nie zrozumiała mojego tekstu (albo nie chce zrozumieć).

Wierz mi więc, że ci czytelnicy, którzy przyznali rację eimi'emu zdania nie zmienią, co najwyżej po prostu nie będą się udzielali pod takim wpisem, ale przy drugiej takiej okazji powiedzą to samo. Tak samo jest z reakcjami na wpisy krytykujące Ubuntu/Canonical, ile razy bym demitologizował niektóre rewelacje na ten temat to i tak te same osoby poruszają te same argumenty przy byle okazji (m.in. eimi). Darowałem więc sobie.

Takimi artykułami jak ten chcę przyciągnąć po prostu osoby gotowe do zmiany zdania właśnie na ten portal. Mam nadzieję, że zostaniecie tu dłużej. Na DP także będę publikował, ale będą to już artykuły innego typu. No i pewnie częściej będzie mnie można spotkać w komentarzach.
Odpowiedz #176579
logo: quest88
3 lat temu
@GregKoval

Zazwyczaj ludzi przekonanych nie przekonasz do innych poglądów (dziwne, ale tak jest). Nie po to człowiek sobie strukturyzował całą wiedzę przez całe życie, aby wszystko porzucać po jednym artykule. Ja sobie to tłumaczę tak, że takie artykuły mają trafiać do tych, którzy wciąż dorastają i nie żyją z postawą "ja już wszystko wiem". Więc, w moim przekonaniu, ten artykuł nie zmieni ludzi mówiących "Masz rację, ale ja zdania o gejach nie zmienię", ale być może pozwoli młodszym zastanowić się nad ich oceną. Jeśli będziemy ich wystawiać tylko na negatywne (a nie neutralne) opinie rodem z dobrychprogramów, to raczej takie przejmą.
Odpowiedz #176583
logo: GregKoval
3 lat temu
@quest88

Mam trochę inne podejście do tzw. "popularności", zwłaszcza pośród początkujących użytkowników. Można o tym napisać oddzielny artykuł zresztą. Spotkałem się i z takimi popularyzatorami, którzy wprost mówili, że jeśli "nie będzie używał dystrybucji X, to niech spie... z powrotem na Windows". To tak w kwestii jak niektórzy rozumieją ideę, która stoi za rozwojem Linuksa. Po prostu wiele osób, chce podbudować swoje ego, pokazując innym że używają czegoś egzotycznego, a oni siedzą na lamerskiej Windzie i tyle.

Nie mam więc zamiaru angażować się w żadne wojny X vs Y, aby przekonać kogoś kto chce w takich wojnach uczestniczyć. Wolę w te miejsce przekonywać tych co chcą być przekonani, a nie tych co co twierdzą "twoim obowiązkiem, jako Linuksiarza, jest przekonać mnie do zmiany zdania". Zaraz, zaraz ale co ja z tego będę miał, jako Linuksiarz, bo przecież nie przedstawisz mi wymiernych korzyści nawet ze 100 osób przekonanych do Linuksa? Dla mnie więc bardziej korzystne staje się uczenie ludzi jak się korzysta z Linuksa, tym bardziej, że jest to mój sposób korzystania z niego, niż namawianie ich do używania, bo wbrew pozorom to są dwie różne rzeczy.

@eimi zresztą znowu pochwalił się swoją ignorancja w temacie pisząc w swoim najnowszym "dziełku": " "bo jak wiadomo, wolność Linuksa też nie jest tak wolna, jak Stallman by oczekiwał". Oczywiście żadnych argumentów na potwierdzenie tej tezy, ale wciskanie bzdur w usta Stallmana jak najbardziej podnosi liczbę komentarzy. Żenada.
Odpowiedz #176589
logo: quest88
3 lat temu
Nie wiem o co chodzi. Czy to ten sam wątek? :-)
Odpowiedz #176590
logo: GregKoval
3 lat temu
Wydaje mi się, że użyłem zbyt dużego skrótu myślowego i wybiegłem komentarzami w przyszłość :) Wytłumacz mi więc, dlaczego powinienem dbać o to, aby zmienić zdanie początkujących, albo jak wolisz "młodych"?
Odpowiedz #176594
logo: quest88
3 lat temu
1. Nie napisałem, że "powinieneś dbać o innych", tylko że tekst daje do myślenia, i że jest na tyle dobry, że młodzi (ludzie, nie użytkownicy) pod jego wpływem mogą zastanowić się nad pewnymi zjawiskami i wtedy wyrobić sobie stosowną opinię.

2. Nie nakłaniam do prowadzenia wojen. Jedyne o co zapytałem to o kopipastę. Nie masz obowiązku odpisywać na zaczepne komentarze.

W sumie to EOT z mojej strony. Nie mam więcej argumentów za przekopiowaniem treści na DP. Wobec tak silnego oporu, poddaję się.
Odpowiedz #176605
logo: sa pr
3 lat temu
Nikt kobiet w IT nie dyskryminuje. To one same nie garną się do IT.
Odpowiedz #176836
logo: Iwona Zaniewska
2 lat temu
Super wpis za który podziękowałaby też każda szanująca się gazeta.
Odpowiedz #179222
logo: Asia
2 lat temu
Nie specjalnie ogarniam to, że tak bardzo odcinasz się w tym artykule od osób homoseksualnych (LGB). Boisz się, że ludzie przestaną czytać Twoje blogi? :P
Odpowiedz #181542
Przejdź na początek komentarzy
logo:
Aby dodać komentarz: zaloguj się ikona LinuxPortal.pl ikona Facebook.com ikona Google+ ikona Persona.org

Wpisy z blogów/ TOP 30dni

Linux for Woman Beings KDEFamily.pl
35 osób twierdzi: warto przeczytać
Zgłoś pomysł rozbudowy LinuxPortal.pl Blog firmowy LinuxPortal.pl
33 osoby twierdzą: warto przeczytać
Kubuntu 14.04 LTS - wydane KDEFamily.pl
32 osoby twierdzą: warto przeczytać
Ubuntu 16.04 LTS- recenzja przedpremierowa Panoramix
31 osób twierdzi: warto przeczytać
Wpisy z blogów więcej:
logo: Linux Magazine i Android User
23 dni temu

Sierpniowe wydanie Linux Magazine: GPL copyleft Fedora 26

Sierpniowe wydanie Linux Magazine: GPL copyleft Fedora 26

W ramach tematu numeru sierpniowego wydanie „Linux Magazine” zaprasza na lekcję historii: kronikę GPL i rewolucji copyleft oraz rozmowę z pionierem Wolnego Oprogramowania, Ebenem Moglenem, doradcą FSF, o podstawach prawnych GPL i promocji Wolnego Oprogramowania. Na dołączonym DVD znajduje się Fedora ...

9 osób twierdzi: warto przeczytać
logo: BlogLinux
Wpis z Bloga: BlogLinux
6 lat temu

Proste i szybkie tworzenie kopii/przenoszenie systemu linux

Systemy z rodziny Linux w przeciwieństwie do innych są bardzo stabilne, raz postawiony system potrafi przetrwać bardzo długie lata. Wprawny użytkownik który potrafi dbać o świeżość systemu może sprawić że taki system nawet po kilku latach wciąż będzie ...

18 osób twierdzi: warto przeczytać
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookies w Twojej przeglądarce. Zamknij »